Centrum Vet - przychodnia weterynaryjna Włocławek
Barry, czyli historia starszego psa, która nadal ma nadzieję

Tej zimy Barremu podziękowano za lata wierności i oddania. Pozwolono mu odejść na emeryturkę.
Psią emeryturę: zostawiono go przy trasie, najprawdopodobniej wyrzucając z samochodu.
Krótka to miała być emerytura: Barruś niedowidzi, kuleje, bo został skopany, na dworze dochodziło do -20 stopni...
Barry przez ostatnie 2 miesiące żył w lesie, spał zwinięty w kłębek wprost na śniegu, czasami przymarzał do lodu.
Nie podchodził do ludzi na odległość bliższą niż parę metrów. Niesprawna łapa to pamiątka spotkania z "człowiekiem", a do kompletu strach, nieufność i apatia. Na szczęście byli też ludzie, którzy starali się zbliżyć do sponiewieranego staruszka i pewnego dnia, kiedy już brakło sił do ucieczki udało im się. Barry zamieszkał w przytuliskowej budzie, dostaje jedzenie i wodę.
To nie las, ale też i nie dom. To troska i opieka, ale nie miłość - jedna i do końca życia, a tylko taka byłaby go w stanie przekonać, że to życie ma i jasne strony.
Barry ma 8-9 lat, trochę niedowidzi, ale jego ogólny stan zdrowia jest dobry. Na początku przestraszony i bardzo nieśmiały, powolutku nauczył sie ufać. Dziś bardzo kontaktowy, nadstawia pyszczek do głaskania, uwielbia pieszczoty i spacery, głośno płacze, kiedy zostawiamy go w kojcu i wracamy do domu - bez niego.
Barry nie ma nic; jego cały psi majątek to przytuliskowa, licha buda i kość, którą z dumą obnosi po kojcu.
Wspomniana buda, posłanko, pełna miska i ludzie, którzy nie biją i nie krzyczą, to świat, w jakiego istnienie już chyba nie do końca wierzył.
A my tak bardzo chcielibyśmy dać mu na stare lata coś, czego w przytulisku dać nie możemy: dom i CZŁOWIEKA, któremu Barry znowu z oddaniem właściwym tylko psu, będzie służył. Bo pies, tak jak człowiek,
pragnie być potrzebny. Nie chce być modnym gadżetem, ani nieważnym przedmiotem, chce wnosić coś w ludzkie życie, dawać to co najpiękniejsze, czyli przywiązanie i bezgraniczną desperację
w obronie swoich państwa. W każdym wieku.
A może dla Barrego jednak jest nadzieja? Może wśród państwa znajdzie się ktoś, kto da temu skrzywdzonemu psu miejsce przy swojej rodzinie i emeryturę , na którą swym psim życiem napewno zasłużył.
I jeszcze jedno: odrobinę miejsca w sercu...
Czekamy z nadzieją, a z nami Barry, pies który szuka przyjaciela.
Kontakt w sprawie adopcji:
tel. 604478873
e-mail:
tenebrisa@gmail.com

 

Wróć

87-800 Włocławek ul. Okrzei 30
tel. 054-413-88-66
kom. 512-033-375
 

Projekt i wykonanie Fit-Projektowanie stron internetowych